30.07.2017

Scenariusz Wonho - Kiedy robi ci niespodziankę


   Byłaś jedną ze stylistek zespołu Monsta X. Akurat dzisiaj, przed koncertem nakładałaś makijaż Wonho. Gdy skończyłaś, chłopak wstał i przed wyjściem na scenę, spojrzał na ciebie.
- Dziękuję. - szepnął, po czym uśmiechnął się ciepło i wyszedł za chłopcami.
   Wieczorem nie miałaś nic do roboty, więc poszłaś do swojego pokoju. Podczas czytania książki, usłyszałaś pukanie.
- Proszę. - w drzwiach zastałaś Wonho. Byłaś bardzo zaskoczona. - W-Wonho? Co ty tu robisz?
- Mam coś dla ciebie. - uśmiechnął się. - Wszystkiego najlepszego.
   Zapomniałaś o swoich urodzinach. Byłaś jeszcze bardziej zaskoczona tym, że chłopak wie, kiedy je masz. I narazie był jedyną osobą z ekipy, która złożyła ci życzenia.
- Jeju, dziękuję. - otworzyłaś pudełeczko, w którym znalazłaś srebrny naszyjnik z małym serduszkiem. Wonho podszedł do ciebie i pomógł ci go zapiąć. 
- Siadaj, mam dla ciebie jeszcze coś. - puścił ci oczko, a w tle zaczęło lecieć All In chłopców. Chłopak również zaczął śpiewać, a twoje serce prawie się zatrzymało. Gdy Wonho skończył, zaczęłaś bić brawo.
- Dziękuję. - uśmiechnęłaś się, a na twoich policzkach zagościły rumieńce. Ciemnowłosy nachylił się nad tobą tak, że wasze nosy i czoła się stykały. Spojrzałaś na Wonho, a ten natychmiast cię pocałował. Zrobiło ci się gorąco, ale nie wyrażałaś sprzeciwu.
- Wszystkiego najlepszego. - szepnął i przytulił cię. Odwzajemniłaś gest, a na twojej twarzy zagościł szeroki uśmiech. 

21.07.2017

DaeHyun&JongUp B.A.P - Tutaj i teraz

Tytuł: Tutaj i teraz
Bohaterowie: Moon JongUp, Jung DaeHyun
Pairing: DaeUp (DaeHyun x JongUp)
Gatunek: One Shot, Short, Romans, Erotyk.
Zespół: B.A.P

   Wracałem dziś z treningu razem z DaeHyunem. Dużo rozmawialiśmy. Na chwilę też zatrzymaliśmy się, by obejrzeć zachód słońca. Stałem w miejscu i ciągle się uśmiechałem. Dae jednak ciągle patrzył na mnie.
- JongUp-ah, nie rozumiem jednej rzeczy. - mruknął.
- Jakiej? - spytałem z uśmiechem.
- Czemu ty nic nie robisz, tylko się uśmiechasz? - zaśmiał się starszy.
   Wzruszyłem ramionami, na co DaeHyun wybuchnął śmiechem. Poczochrał moje i tak już zmierzwione włosy, po czym ruszyliśmy dalej. 
- JongUp-ah, może przenocujesz u mnie? - spytał brunet.
- Jeśli nie robię ci tym problemu, to chętnie. - uśmiechnąłem się.
- Jakiego problemu? - odpowiedział zdziwiony chłopak. - To żaden problem.
   Ale chłopak na chwilę się zatrzymał.
- Wiesz, muszę ci coś jeszcze powiedzieć. - mruknął. - Bo wiesz, ja... jakby ci to powiedzieć...
- Najprościej, jak umiesz. - położyłem dłoń na jego ramieniu. Chłopak zaś chwycił moją drugą rękę i splótł nasze palce.
- Bo ja... jaciękocham. - powiedział na jednym wydechu. Zaśmiałem się i pocałowałem go.
- Ja ciebie też. - mruknąłem szczęśliwy.
   Objąłem chłopaka, a ten wplótł rękę w moje włosy. Na chwilę się od siebie oderwaliśmy, a brunet spojrzał w moje oczy.
- Chodźmy do domu. - złapaliśmy się za ręce i ruszyliśmy.
   W środku DaeHyun pchnął mnie na ścianę i szybko zakluczył drzwi. Podszedł do mnie i nachylił się nade mną. 
- Zróbmy to... tutaj i teraz... - mimowolnie skinąłem głową, a chłopak wpił się w moje usta. Całował mnie bardzo łapczywie i namiętnie. W końcu zszedł na moją szyję, na której zostawiał malinki. Było mi cholernie gorąco i nie mogłem uspokoić odechu. DaeHyun szybko pozbył się naszych ubrań i zostaliśmy w samej bieliźnie. Chłopak jedną ręką drażnił moje sutki, a drugą masował mój członek przez bokserki. Z moich ust wydobywały się jęki, które bardziej pobudzały DaeHyuna. Językiem zataczał koła na moim podbrzuszu. Szybko przyparłem go do ściany i wpiłem się w jego usta. Zacząłem powoli schodzić na jego szyję. Następnie kontynuowałem swoją wędrówkę po jego trosie, nie pomijając sutków. Chłopak jęczał i wbijał mi paznokcie w plecy. Nie przeszkadzało mi to wogóle. W końcu pozbyłem się naszych bokserek i w tym samym czasie brunet lekko pchnął mnie na podłogę. Usiadł na mnie okrakiem i nachylił się nade mną. Pocałował mnie, a po chwili poczułem jego język na moim członku. Jęczałem, a kiedy już czułem, że dojdę, chłopak przestał.
- Rozluźnij się. - szepnął. Usiadł na podłodze i posadził mnie na swoich kolanach. Pocałował mnie i wkładał palce w mój odbyt. W końcu poczułem go w sobie. Krzyknąłem w usta DaeHyuna, a chłopak gładził mnie po plecach i głowie. W końcu lekko wypiąłem biodra, a chłopak zaczął się poruszać. Po chwili już przyśpieszył.
- DaeHyun! - doszedłem.
- JongUp! - brunet również. Chłopak opadł na panele i pociągnął mnie za sobą. Wylądowałem na jego torsie. Leżeliśmy tak przez chwilę. Potem DaeHyun wziął mnie na ręce, a ja dałem mu buziaka.
- Byłeś niesamowity. - szepnąłem rozanielonym głosem.
- Kocham cię. - odpowiedział chłopak i pocałował mnie.
- Ja ciebie też. - ułożyliśmy się na kanapie. DaeHyun przykrył nas kocem i po chwili zasnęliśmy.


18.07.2017

Scenariusz MinHyuk - Kiedy cię nie słucha


   Znałaś się z Monsta X dosyć długo. Byłaś ich najlepszą przyjaciółką i chłopcy bardzo lubili spędzać z tobą czas. Dzisiaj również postanowiłaś się do nich wybrać.
   Zapukałaś do drzwi. Chwilkę czekałaś, aż otworzył ci KiHyun.
- Cześć oppa! - uśmiechnęłaś się.
- Och, _____. Cześć! Proszę, wejdź. - ciemnowłosy zrobił ci miejsce i weszłaś do dormu. W salonie siedział ShowNu, I.M i HyungWon.
- Cześć noona. - przywitał się HyungWon.
- Och, witaj dongsaeng. - uśmiechnął się lider,
- Noona! - I.M zerwał się z miejsca i podbiegł do ciebie. Nie zdążyłaś nic powiedzieć, ponieważ chłopak cię przytulił.
- Cześć wszystkim. - odpowiedziałaś, gdy maknae w końcu cię puścił. - A gdzie reszta?
- WonHo jest na zakupach, JooHeon chyba jest w kuchni a MinHyuk jest u siebie. - odpowiedział KiHyun.
   Chwilę rozmawiałaś z chłopakami, a po chwili w drzwiach wejściowych pojawił się WonHo.
- Cześć _____. - uśmiechnął się.
- Cześć oppa. - odpowiedziałaś, a z kuchni wybiegł JooHeon.
- Hyung, nareszcie! - zawołał rozpromieniony, a gdy się zaśmiałaś, dopiero wtedy czerwonowłosy zwrócił na ciebie uwagę. - Och, noona. Witaj.
- Cześć dongsaeng. - zmierzwiłaś mu włosy.
- Noona, idź przywitać MinHyuka. - zaproponował I.M.
- No dobra. - odpowiedziałaś i ruszyłaś do pokoju chłopaka.
   Chwilę stałaś pod drzwiami i biłaś się z własnymi myślami. Bardzo lubiłaś MinHyuka, ale nie chciałaś, żeby się dowiedział. W końcu przełamałaś się i zapukałaś. Odpowiedziała ci cisza. Zignorowałaś to i cichutko weszłaś do środka. Pokój chłopaka wyglądał jak pobojowisko, a sam MinHyuk spał sobie spokojnie, jak gdyby nigdy nic. Podeszłaś do łóżka i lekko go szturchnęłaś.
- Oppa... - powiedziałaś półgłosem. - Oppa...
   Chłopak nie reagował. Lekko potrząsnęłaś go za ramię, na co blondyn przekręcił się na drugi bok i mruknął. Westchnęłaś i poczochrałaś jego włosy.
- Oppa. - powiedziałaś nieco głośniej.
- Mhmmmmmm... noona? - spytał zaspanym i zachrypniętym głosem, podnosząc się jednocześnie do siadu. 
- Oppa, posprzątaj w pokoju. - powiedziałaś. 
- Póóóóóóźniej... - ziewnął.
- Och, oppa. - westchnęłaś i już miałaś iść, gdy blondyn złapał cię za rękę, a po chwili wylądowałaś pod nim. Otworzyłaś szerzej oczy, a twoje policzki zapłonęły czerwienią.
- Najpierw mam inną rzecz do zrobienia. - puścił ci oczko, po czym cię pocałował. Odpłynęłaś. MinHyuk całował cię delikatnie i słodko. Bardzo ci się podobało. 
- No to co, teraz sprzątanie. - uśmiechnął się.
- Zaczekaj. - powiedziałaś. - Ja bym jeszcze poleżała...
   Blondyn uśmiechnął się, po czym zajął miejsce obok. Objął cię ramieniem i bawił się twoimi włosami. Chciałaś, żeby ta chwila trwała wiecznie. Obok MinHyuka czułaś się wyjątkowo.